Jakie postawy są dla mnie wzorem do przemyśleń i postanowienia, a czym się brzydzę i zdecydowanie odrzucam. W polskiej literaturze jest wielu bohaterów których cenimy za to, że możemy brać z nich przykład i wiele się nauczyć. Ja na samym początku przytoczę kilka słów o Stanisławie Wokulskim bohaterze „lalki” Bolesława Prusa. Wokulski W młodości pracuje w piwiarni u Hopfera. Praca nie przeszkadza mu w przygotowaniach, aby zdać do szkoły głównej. Po dojściu do wielkiej fortuny pomógł wielu Polakom. Licznym dał miejsce pracy, na godziwych warunkach i dość dobrze opłacanej. Był filantropem. To on pomógł „magdalence” i Wysockiemu. Marzył o tym, żeby Powiśle- dzielnicą skrajnej biedy, przekształcić w miejsce zamieszkania i pracy dla robotników. W jego planach były również były również fabryki, które dałyby pracę rzeszom bezrobotnym. Przez to chciał wyplewić nędzę. Wokulski stworzył spółkę do handlu ze Wschodem. Miała ona dać jemu i udziałowcom zyski, a tysiącom biedaków tanie towary. Wokulski był człowiekiem, który mając pieniądze starał się pomóc biedakom. Nie był taki, jak bogata arystokracja, którą nie interesowały losy biedaków. Żyli we własnym świecie grając i bawiąc się na przyjęciach. Przecież Stanisław przebywając w tym świecie mógłby się w takiego przeobrazić. Jednak on jako młodzieniec żył w skrajnej nędzy. Później w dorosłym życiu umiał dzielić się z potrzebującymi. Jedynym, który umiał poświecić miłość do ukochanej kobiety dla społeczeństwa. Już na studiach w swojej pracy wyraził swój stosunek i rolę lekarzy w społeczeństwie. Mówił, że lekarz powinien udzielać pomocy wszystkim ludziom bez wyjątku. Te szczytowe plany realizował w kurorcie wypoczynkowym w Cisach zakłada tam szpital i przyjmuje chorych Żeromski odtwarza udrękę psychiczną młodego człowieka, który mimo przeciwności pozostaje wierny swojej idei . Dzieje te ukazują jak wielkie trudności napotkał na swej drodze lekarz, społecznik nie odrzucił swych szczytowych ideałów i dla nich poświęcił całe życie.